sie
26
2010
Po niespelna dwoch miesiacach pobytu w Yangshuo, przyszedl czas by ruszyc dalej. Do podjecia takiej decyzji przyczynilo sie wiele rzeczy, ale glownym powodem jest koniecznosc przekroczenia granicy ze wzgledu na wize.
Tym razem jednak nie zamierzam wracac do Yangshuo, sezon wakacyjny sie konczy i ciezko o prace gdyz wszyscy nalmlodsi studneci wracaja do rodzimych domow by kontynuowac nauka. Ja mianowicie nie moge sobie pozwolic na ciagle miesieczne podroze w ta i z powrotem ktroe na swoj sposob sa meczace i nie oplacalne.
Plan zatem zapadl… wyruszam szukac szczescia do Shenzhen…
Continue reading
no comments | posted in 17 - Chiny
sie
21
2010
Kolejne kilka dni minelo, a ja w miedzy czasie zostalem zatrudniony jako nauczyciel w nowej szkole. Po demo lekcji jakiej zaoferowalem przez kilka dni nie otrzymywalem informacji co dalej. Entuzjastycznie zapewniano mnie ze chca bym uczyl jednak bez kontatku. W koncu… jednego dnia dostaje telefon ze bede uczyl. jak sie okazalo na miejscu nie bedzie to klasa w jakiej mialem prezentacje a najmlodsi przedstawiciele szkoly. Dzieciaki mimo duzej liczby, bo az 17 nie sprawialy wielkiego problemu i po kilku grach zabawach sluchaly i chetnie chcialy sie uczyc. Bardzo mi to podobalo. Dotychczas grupa dzieci wiecej niz 8 byla nie do wytrzymania. Ale jak widac nie potwierdza to reguly. Minal tydzien a mi udalo sie wyrobic cale godziny nauczania w 2 dni. Co skutkowalo wiec wolnego czasu. Niestety juz nie dostalem grafiku na kolejne tygodnie – mam czekac.
Prawdodopodobnie zdecyduje sie teraz na kontynuacje podrozy a wszystko to z kilku czynnikow: kombinacji miedzyszkolnych, gdzie wakacje sie koncza i nie potrzeba az tylu nauczyieli a druga sprawa jest ciagle problemy wizowe gdzie co miesiac musze przekraczac granice. Nie oplaca mi sie zupelnie jezdzic i wracac do Hong Kongu co miesiac. Decyzja jeszcze nie zapadla ale chyba wyrusze do Shenzhen gdzie poszukam szczescia wlasnie tam a z tego co juz zdazylem sie zorientowac miasto ma duzy potencjal i nie trudno o prace… jak bedzie praktyka pokaze.
no comments | posted in 17 - Chiny
sie
16
2010
Dzisiaj jednak dostaje telefon ponownie i przez ten tydzien bede uczyl najmlodszych. Plus tego ze nie trzeba wiele przygotowywac, minus szesnastoosobowa klasa z dziecmi w wieku 8-12 potrafia wykonczyc nawet najwytrwalszych
Mam nadzieje ze dam rade.
Kilka godzin temu biore udzial w zalobie, w centrum miasteczka. Kilka dni temu zaginelo ok 500 osob w jednym z Chinskich miasteczek w blotnej powodzi, nie znam szczegolow ale wybralem sie by zapalic lampke.
no comments | posted in 17 - Chiny
sie
15
2010
Zanim jeszcze nastal weekend, dostaje telefon od managera z jednej konkurencyjnej szkoly gdzie oferuja mi pozycje nauczyiela. Zostaje zaproszony na spotkanie gdzie po przygotowaniu materialu prezentuje lekcje demo w moim wykonaniu. Sa zadowolenie, w niedziele mam dostac telefon z grafikiem. Zatem czekam…
Kojena sobota, i po raz kolejny trzeba zabic nude weekendowego dnia. Szkola tego dnia organizuje wypad na rowerach do lokalnej wioski. Slonce pali niesamowcie. Jak zwykle Sebastian zapomnial zabrac kremu do opalania czeko skutkiem jest spalona twarz
Startujemy z pod szkoly, po trasie podzidziwiam piekna scenerie okolic YS gdzie w lustrach z pola ryzowego odbijaja sie piekne wzgorza. Minusem sa jednak rowery miejskie ktore to nie sa przystosowane do wiejskich drog. Juz na samym poczatku wycieczki, jedna z dziewczyn wypada z roweru wyrywajac kaleczac sie na kamieniach przy okazji wyrywajac caly paznokiec z jednego z palcow, nie wyglada to za dobrze. Nic jednak powaznego na cale szczescie sie nie stalo, wraca jednak do domu. My za to kontynujemy wycieczke. Po drodze jedne z rowerow ulega przedziurawieniu dentki. Na przyslowiowym flaku dojerzdzamy do wioski. Tu czeka na nas lunch i plywanie. Staramy sie tez naprawic rower jednak bez skutku… Continue reading
2 comments | posted in 17 - Chiny
sie
12
2010
Jeszcze tego samego dnia po powrocie z Hong Kongu wybieramy sie ze znajomymi do KTV czyli w tlumaczeniu Chinskiego karaoke. Jest to moj drogi wypad w tego typu miejsce. Nie jestem wielkim zwolennikiem spiewania i sluchania chinskich a czasem nawet angielskich piosenek lecz w gronie znajomych znacznie inaczej. KTV tym razem lekko w innym wydaniu, duzo bardziej bogato niz ostatnim razem- podoba mi sie. Ludzie z ktorymi tez sie wybralam duzo bardziej imprezowi – zatem jest bardzo fajnie :)
Kolejnego dnia budzi mnie telefon… dziewczyny zapraszaja mnie na plaze gdzie wypozyczamy rowery by tam sie dostac. Chyba po raz pierwszy w zyciu mialem okazje przejechanie sie prawdziwym w swiecie TANDEMEM. Miejsce do ktorego dotralismy nosi nazwe “Secret beach” choc o jej isnienu kazdy wie. Spedzam tu troche czasu, uczac tez naszych chinskich kolezanek plywac. Chinczycy w wiekszosci nie potrafia plywac… Tu tez przez nasze wyglupy malo nie utopilismy jednej z kolezanek… – czuje sie zle bo rzeczywiscie moglo sie to skonczyc tragicznie. Ochlonieci z emocji wracamy do miasteczka. Wieczorem wybieramy sie na impreze, lokalny baro-dyskoteka. Jedna z lepszych imprez tutaj – bawie sie swietnie. Wracamy nad samym ranem odprowadzajac jedna z kolezanek ktora byla lekko skolowana po barowych drinkach
… Continue reading
1 comment | posted in 17 - Chiny
sie
5
2010
Za dwa dni konczy sie miesiac od kad znalazlem sie w Chinach. Czas uregulowac sprawy wizowe. Mimo iz moja wiza jest wazna do poczatku nastepnego roku maksymalny czas jaki moge przebywac w Chinach to 30 dni. Nie majac wielkego wyboru tego dnia wybieram sie biura paszportowego w Guilin. Nie jest daleko zaledwie 1,5 jazdy autobusem. Dzieki temu ze jedna studenka ma siostre wlasnie w Guilin owa siostra pmaga mi w zalatwieniu formalnosci. Pani przy okienku jednak mowi bardzo dobrze po angielsku i siostra okazala sie nie potrzeba zupelnie
Dowiaduje sie ze moga mi wyrobic nowa wize jednak obecna zostanie anulowana, tak samo nowa wize moge wyrobic tylko dwukrotnie. Krzyzuje to moje plany zupelnie. Z poczatku myslalem ze w biurze moge tylko przedluzyc pobyt a nie musze wyrabiac nowej miesiecznej wizy. Po dlugim zastanowieniu zapada decyzja ze wybieram sie do Hong Kongu by przekroczyc granice z Chinami.
Jako ze mam troche czasu do powrotnego autobusu do YS, wraz z Anna(siostra ow wczensniej wspomnianej studentki) wybieram sie na zwiedzanie miasta. Do zwiedzania mamy skuter jednak przez nasze przeoczenie w polowie drogi powrtnej konczy sie paliwo. Cudem na oparach udaje mi sie dotrzec do autobusu toz 5 min przed odjazdem. A juz myslalem ze nie zdarze… Continue reading
4 comments | posted in - Hong Kong, 17 - Chiny
lip
31
2010
no comments | posted in 17 - Chiny
lip
30
2010
Dwa tygodnie… Standardem staly sie wieczorne wizyty w restauracjach i klubach w gronie znajomych ze szkoly. Kazdy tydzien jednak przynosi cos nowego, garsc nowych doswiaczen i przygod. I tak tez po ostatnim wpisie, wieczorem rodzi sie mysl – jutro wybieramy sie na lekcje Tai Chi. Wszystko fajnie tylko trzeba wstac o 6 rano! Dla mnie i dla mojego wspolokatora to nielada wyzwawanie gdyz jest to chyba najwczesniejsza godziana o jakiej udaje nam sie wstac. Zaspani i zolwim tempem docieramy do pobliskiego parku. Jest juz troche pozno gdyz wiekszosc ludzi wraca wlanie z Tai Chi, jednak udaje nam sie podlaczyc do jednej grupy ktora cwiczy dalej. Tai Chi wsrod mlodziezy nie jest popularne i traktowane jest jak sport dla ludzi w podeszlym wieku. Jest troche prawdy w tym stwierdzeniu i tak sredni wiek uczesnikow – nie wliczajac nas to 40-50. Nam jednak to nie przeszkadza i staruszkowie przyjmuja nas z usmiechem na twarzy. W rytmach chinskiej muzyki staramy sie wykonywac kombinacje ruchow ktore defakto nie sa trudne jednak potrzeba troche czasu i cwiczen do ich opanowania. Nie bede tu pisal co to jest Tai Chi gdyz w dobie internetu kazdy moze wszukac szybko informacji na ten temat… Continue reading
no comments | posted in 17 - Chiny
lip
25
2010
Czyli juz pol roku minelo odkad wyruszylem w wyprawe marzen daleko od domu a nic nie wskazuje na bliski jej koniec. 17 dni odkad zadomowilem sie w szkole i czuje sie tu dobrze. Oraz 2 tygodnie od ostaniego wpisu gdzie wydarzylo sie troche.
Yangshuo z poczatku mialo byc jedynie miejscem przesiadkowym i nie planowalem tu zostawac dlugo. Stalo sie jednak inaczej zadomowilem sie tu i czuje sie tu dobrze oraz jak wspomnialem we wczesniejszym wpisie, planuje tu zostac dluzej. Ys jest miejscem niesamowicie krajobrazowym i jest sporo rzeczy do robienia. Wszystko kreci sie obecnie wokol szkoly i ludzi ze szkoly… Continue reading
no comments | posted in 17 - Chiny
lip
8
2010
Po tym jak wybukowalem sie z hostelu przenosze sie kilka ulic dalej, do Zhuoyue English School gdzie podejmuje “prace” w roli nuczyiela angielskiego gdzie przez kolejne tygdnie bede uczyl chinskich studentow poprawnej wymowy w jezyku angielskim. Niestety nie dostaje wynagrodzenia jako ze nie przygotowywuje typowych lekcji a jedynie prowadze konwersacje za to zapewniony mam nocleg oraz wyrzywienie. Planuje spedzic tu kilka tygodni gdzie jezeli sprawdze sie to moze zdecyduje sie na stanowisko pelnego nauczyciela gdzie bede mogl juz zarabiac
4 comments | posted in 17 - Chiny